3 dni, 48 osób z różnych klas i jeden cel , dobrze się bawić i trochę pozwiedzać Było wszystko: spacer klifami w Rozewiu, pierwsze spotkanie z morzem, nocne rozmowy (te najdłuższe ), a nawet niespodziewany pokaz kaskaderski pt. „twarzą w beton” – na szczęście zakończony pełnym sukcesem.
Drugiego dnia zaliczyliśmy solidne 15 km po Gdańsku – Westerplatte, Muzeum II Wojny Światowej i klimatyczne Stare Miasto.
A na deser – Sopot i molo Wieczorem ognisko, kiełbaski i rozmowy do rana
Na koniec Hel – fortyfikacje, spacer i oczywiście fokarium Tempo było konkretne, ale nuda? Nie istnieje.
Ogromne podziękowania dla naszych opiekunów za świetną organizację, cierpliwość, opiekę i to, że wszystko dopięli na ostatni guzik Dzięki Wam ta wycieczka była nie tylko bezpieczna, ale też naprawdę wyjątkowa.
Dziękujemy również wszystkim uczestnikom za super atmosferę, integrację i mnóstwo śmiechu , to właśnie ludzie tworzą takie wyjazdy
Wracamy zmęczeni, ale z głowami pełnymi wspomnień
Bo jak powiedział Terry Pratchett:
„Dlaczego się wyjeżdża? Żeby można było wrócić.”